• Witamy na Suwałki Forum informacyjne - Forum Suwałki.info.

Wyślij odpowiedź

Podczas wysyłania wiadomości, pojawiły się następujące błędy:
Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.
Załączniki i inne opcje
Załącz:
Przeciągnij i upuść tutaj swoje pliki
Cancel all Upload all Dodaj pliki
(Wyczyść załącznik) (więcej załączników)
Ograniczenia: Pozostało 4

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć

Podgląd wątku

Wysłany przez administrator
 - 09 Wrz 2016, 12:10:17
Nowa odsłona forum.


Drodzy użytkownicy. Od dziś korzystacie z nowej odsłony naszego forum.
Mamy nadzieję, że szybko przyzwyczajcie się do nowej wersji i docenicie wszystkie narzędzia i możliwości jakie oddajemy do waszej dyspozycji.
Chętnie poznamy wasze uwagi i sugestie. Wysyłajcie je na [email protected] .
Wysłany przez vanillacat
 - 03 Lis 2010, 10:26:45
Ogladalam, w ogole Diaprio sie wyrobil od czasu Titanica, a Incepcja choc zaskakujaca, w polowie filmu wiedzialam juz co bedzie dalej :) Jednakze film w ciekwy sposob porusza problem osob z zaburzeniami psychicznymi/ chorobami, pokazuje ze czasem nawet dosc kontrowersyjne metody zawodza, ale to juz post na inny temat.
Wysłany przez tajna
 - 16 Paź 2010, 09:53:02
Film już trochę mi się zatarł w pamięci, ale na pewno nie został doceniony. Jakiś czas po premierze filmu w Przekroju pojawił się artykuł o ludzkim śnie odnośnie Incepcji, potwierdzający naukowo możliwości ludzkiego snu.
Wysłany przez zaroowka
 - 16 Paź 2010, 01:32:47
Pozwilę sobie (...trochę złośliwie wkleić) to co napisałem i opublikowałem (...gdzieś w odmętach sieci):

[cytat]Dobra. Obejrzałem Incepcję trzeci raz...
Wrażenia po pierwszym obejrzeniu: \"Wow! Świetny film!\"
Po drugim: \"Jezu! Ale to ryje beret!\"
Po trzecim: \"****... Dlaczego tego nie zauważyłem wcześniej...\"

Ale... do sedna - film jest tak wielowątkowy, jak wielowątkowe jest zagłębianie się w sny głównego bohatera.
IMO - to nie jest film na jedno obejrzenie. Trzeba go obejrzeć przynajmniej dwa razy (w sporym odstępie czasowym), żeby wyłapać pewne wątki i drobiazgi świadczące o tym, że to co oglądamy tak naprawdę ma trzecie dno (...albo i czwarte).

Przykład? Jak nazywa się dziewczyna którą Cobb ściąga do zespołu i jaki ma to związek z testem jaki Cobb na niej przeprowadza? Dlaczego panna A. tak interesuje się przeszłością głównego bohatera? Dlaczego odtwarza scenę z przeszłości Cobb\'a? Kto ją \"zaprotegował\"? Jak się to ma do zdania \"Come back to reality Dom. Please.\" wygłoszonego przez osobę która pannę A. zaprotegowała? Dlaczego ta osoba pojawia się w ostatnich scenach filmu? Jaki związek ma nazwa firmy, dla której Cobb wykonywał pierwsze zlecenie, które widzimy w filmie? I co to jest rekurencja? ;)

Sporo pytań? Jasne - od cholery.
I każdy te pytanie (...i odpowiedzi) zinterpretuje na swój sposób. Ale... chyba na tym polega urok tego filmu. Jak dla mnie Incepcja to \"best of the best of the best\" roku 2010. Do nietuzinkowej fabuły dodać też trzeba to, że im starszy jest DiCaprio tym lepiej gra. Do tego dochodzi piękny Blaser R93 którego potem mogliśmy zobaczyć w \"Predators\" ;) (ale to już moje prywatne zboczenie :D ).

Wnioski? To nie jest dobry film. To jest s****syńsko dopracowany, naprawdę świetny film. Polecam jak cholera - na 2 - 3 obejrzenia, max we dwie osoby. :D [/cytat]

Nie macie wrażenia, że pewne wątki z tego filmu większość ludzi postrzega baaaardzo płytko?  :]
Wysłany przez KofiSzop
 - 12 Sie 2010, 19:45:57
Ostatni <Rambo> byl najlepszy,nie jakies smetne ****y w stylu:ajajaj jaki jestem uduchowiony i wrazliwy na piekno intelektualista...Wypad bronic krzyza,a nie zasmiecac kina.  
Wysłany przez bolojang
 - 12 Sie 2010, 17:04:07
Właśnie jestem po seansie Wyspy tajemnic.
W filmie występuje też Leonardo i gra podobnie jak tu, również przez film przewija się wątek zmarłej żony.
Jednak w/g mnie jest lepszy i nie ma niepotrzebnych efektów, poza tym ma to czego brakuje Incepcji trzyma w napięciu
pomimo w zasadzie braku akcji.
Polecam a co do Incepcji to jednak jak już sobie poukłądałem co nieco to powiem że film oprócz tego że wzbudza wielkie emocje ze względu na możliwość dowolnej jego interpretacji nie jest wcale taki przełomowy jak choćby Avatar.
W zasadzie można go było upchnąć w 90 minut, ale to już taka nowa moda chyba na takie długie filmy.
Zapoczątkował to Lord of the Rings a potem cała masa 2,5 godzinnych blockbusterów.
Wysłany przez art
 - 05 Sie 2010, 21:05:25
\"niektóre sceny wg mnie musieli grać w próżni.. co wy na to ?\"

Ja na to, że nie. Jeżeli już to w stanie nieważkości, który jest osiągalny również w ziemskiej atmosferze :)
Wysłany przez tajna
 - 05 Sie 2010, 15:47:44
Bardzo mi się podobała ta koncepcja życia w śnie, to podłączanie się do aparatury, by śnić i pozwolić swojemu mózgowi na nieograniczoną kreatywność tworzenia \"dziwnych\", niezwykłych światów. A potem zapętlenie tego i doświadczanie snu we śnie, coś niesłychanie niezwykłego. Pod tym względem, zresztą życie we śnie jest najważniejszym, głównym wątkiem w tym filmie, jest to film na pewno podobny do matriksa, moim zdaniem nawet lepszym, ciekawszym od matriksa, choćby dlatego, że każdy z nas doświadcza różnych snów. Wydaje mi się też, że technologicznie ludzkość jest bliższa możliwości tego, by śnić na zawołanie, podłączając się do kroplówki ze specjalnym płynem chemicznym o właściwościach usypiających. Matriks to była totalna fantastyka. Incepcja to coś bardzo bliskiego nam wszystkim. Idea by wejść do czyjejś osobowości podczas snu i zaszczepić tej osobie jakąś myśl, jest poruszająca, bo całkiem, całkiem realna, biorąc pod uwagę np. hipnozę. Incepcja to wprawdzie nie hipnoza. Problemem technicznym byłoby jak sądze stworzenie takiego aparatu, który by umożliwiał bycie w tym samym śnie przez dwie, lub więcej osób. Reszta wydaje się być realna, prawdziwa chyba jest informacja, którą pada w filmie, że nasz ludzki mózg jest o wiele bardziej kreatywny podczas snu, niż na jawie. Nieraz docierały do mnie informacje, że człowiek jakiś tam procent tylko wykorzystuje swojego mózgu. A Incepcja pokazuje, że podczas snu posługujemy się mózgiem do entej potęgi.
Wysłany przez danek33
 - 04 Sie 2010, 13:30:19
ja czekam jeszcze na produkcję
na miarę filmu \"KONTAKT\"

coś pięknego, wiele razy oglądany
i minął już długi okres od tego filmu
 przydałoby się coś nowego  ;)
ale patrzę wszystko teraz idzie w efekty
i mocne fantasy
Wysłany przez bolojang
 - 04 Sie 2010, 11:12:37
@danek33
w mojej opinii cała \"bondowska\" otoczka filmu wypada kulawo, jest niepotrzebna, jest taką zapchajdziurą aby trafić do szerszego grona odbiorców i powoduje niepotrzebne wydłużenie filmu
np. ta efektowna strzelanina w śniegu jest zupełnie zbędna (przywołuje na myśl scenę z najmniej udanego filmu z serii o super agencie - bardzo niemiłe skojarzenie),
poza tym wątek z żoną DiCaprio zaczął mnie już w pewnym momencie irytować (początkowo był owiany nutką zagatkowości i każda z nią scena powodowała dreszczyk emocji).
Oprócz tych dwóch małych minusów cała reszta rewelacyjna...jeszcze muszę sobie to wszystko poukładać  :lol:
Więcej projektów Ariadny i film by wymiatał na maxa, czegoś tak oryginalnego dawno nie widziałem.
Wysłany przez djon
 - 04 Sie 2010, 10:24:12
Furgonetka była ostrzeliwana ponad minutę a nikomu nic się nie stało, była zdolna do dalszej jazdy i oczywiście nikt nie wpadł na pomysł żeby strzelić w opony...ale ta scena nie jest taka istotna (trochę zapachniało typowym Hollywood, tak jak i w scenach na śniegu).
Ważne jest właśnie to, że o filmie długo się myśli po wyjściu z kina,
jak zinterpretować daną scenę, co reżyser chciał przez to powiedzieć...najlepsza, końcowa scena tak genialnie przycięta o jakieś 2-3 sekundy :]
Bez wątpienia film roku a co najważniejsze do wielokrotnego obejrzenia ale nie dla wszystkich.
Radzę się dobrze zastanowić przed pójściem do kina aby uniknąć zniecierpliwienia czy spoglądania na zegarek w czasie seansu.
Jeszcze raz napiszę, że nie jest to Matrix.
Wysłany przez danek33
 - 03 Sie 2010, 23:53:31
byłem... świetny film
także nie polecam dla tych co liczą tylko na dobry film akcji
bo film mocno zakręcony... szybko trzeba łapać

też miałem trudności z zrozumieniem parę akcji
ale film niesamowity... ta zagadkowość i efekty

niektóre sceny wg mnie musieli grać w próżni.. co wy na to ?

koniec oczywiście zostawiony ze znakiem zapytania - nie lubię tego - ale dzięki temu dużo się później o filmie dyskutuje... a raczej ma to spełniać taką funkcję

a co za niedociągnięcia z furgonetką ? chodzi ci o te wypłynięcia pasażerów ?
Wysłany przez djon
 - 03 Sie 2010, 18:22:42
Nie jest to Matrix niestety a a bliżej filmowi do klimatów Memento, większość ludzi w kinie była zawiedziona a były to głównie dzieciaki
od 12 do 16 lat  :/  Film raczej ciężki w odbiorze a na pewno nie jest to łatwa rozrywka. Moim zdaniem zawiniła zła reklama filmu.
Ludzie się nastawiają na akcję, super efekty...oczywiście to mamy ale film jest przegadany bardziej reżyser na tym się skupił.
Daję 8/10 za pewne niedociągnięcia (scena z furgonetką).
Wydaje mi się, że ciężko będzie w tym roku ten film przebić.
Wysłany przez m
 - 03 Sie 2010, 15:27:12
a ja nie polecam!!
Wysłany przez danek33
 - 03 Sie 2010, 13:23:25
ja już dawno czekałem na ten film
właśnie dzisiaj chyba się wybiorę
SMF spam blocked by CleanTalk