• Witamy na Suwałki Forum informacyjne - Forum Suwałki.info.

UMIERALNIA DLA PSÓW!!!

Zaczęty przez Klezmerka, 18 Lip 2007, 20:05:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

Arigroin

Wyślij te zdjęcia       [email protected]     nigdy tam nie byłem i nie zamierzam,może w ten sposób uwierzę wam na 100%
Ja się do waszej parszywej piętnastki nie zaliczam bo nie posiadam 18 lat ;)

vanillacat

Pierwsza sprawa ile miasto łozy na utzrymanie schroniska i jak sa te pieniadze rozporządzane, po 2 odpowiednie kwailifikacje ludzi tam pracujacych w tym wolonatriuszy, wolontariusz to osoba przeszkolona w danym temacie. W ostatnim Tygodniku Suwalskim była poruszona sprawa schroniska jednak radni nie rozwiazali problemu i watpie czy sie szybko rozwiaze z takim nastwaieniem.
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

Klezmerka

aka, właśnie o to chodzi, że nie mamy wglądu w finansowanie schroniska przez miasto. Prezydent ma nas w dupie i powiedział, że niepotrzebnie psujemy Suwałkom opinię i że współpraca z nami mu się nie podoba... Teraz nawet nie odbiera od nas telefonów i nie chce się z nami spotykać. Wszyscy mają nas gdzieś, Ewa już pisała do wszystkich możliwych urzędów, ale nie dostajemy odpowiedzi. (czyt.: wszyscy mają tę sprawę gdzieś)... A obliczałam, mniej więcej, ile miasto przeznacza kasy na jednego psa - w końcu to nie jest takie trudne, wystarzy spojrzeć, ile razy dziennie je karmią i czym, przejrzeć psom sierśc i spytać czy są odrobaczone i zaszczepione... Usłyszysz odpoweidź: \"NIE MA PIENIĘDZY\"... No pewnie, a na zasrane kostki w centrum miasta, których odkopywanie kosztowało majątak oraz zatrudnianie niepotrzebne po 30 osób w parku, w którym rośnie pięć drzewek na krzyż jest kasa... I na sadzenie kwiatków czy na świąteczne ozdoby. Tak, żeby ludzie myśleli, że to super zadbane i dofinansowane miasto. Suwałki otrzymały najwięcej funduszy unijnych w całej Polsce. To ja teraz pytam GDZIE SĄ TE PIENIĄDZE??? Wrzucone w chodniki czy trawniki??? Pewnie, rozkładające się schronisko można ukryć na drugim końcu mista, w głębi zakładów PGK, żeby nikt nawet nie wieział o jego istnieniu. A miasto musi wyglądać... (choć i tak wygląda, jak wygląda... :/ )
vanillacat, zdjęcia już wysłane... enjoy :/

aka

no to w takim razie prezydent Gajewski jest niepoważny.
d.zlotnik

Wojciech Jurkiewicz

W sprawie miejskiego schroniska w Suwałkach nic sie nie zmieni dopóki nie zmieni się mentalność osób sprawujących władzę w naszym mieście. Rządzący układ dalej reprezentuje PRL-owskie standardy. Wszystko na pokaz- chodniki, park, nawet kamienice remontowane są tylko od strony ulicy bo przecież z innych nie widać. Stan tragiczny w schronisku jest nie od wczoraj ale od lat. Prezydent Gajewski ze swoją świtą dokładnie zna problem. Argument braku pieniędzy nie jest wytłumaczeniem. Miasto ma obowiązek rozwiązywać problem bezdomności zwierząt bezdomnych i zapewnić im opiekę. Tymczasem słuchając np. Pana vice-Prezydenta Renkiewicza można odnieść wrażenie że to łaska ze strony miasta. W artykule w ostatnim Tygodniku Suwalskim Pan Renkiewicz twierdził że trzeba zastanowić się czy wydawać pieniądze na schronisko czy budować mieszkania socjalne. Co za obłuda, ktoś kto nie zna sytuacji w naszym mieście pomyślałby że w Suwałkach to mieszkania socjalne buduje się całymi osiedlami i wydaje  na nie każde publiczne pieniądze. Co za opiekuńczość władz wobec mieszkańców. Demagogia godna  mistrza Jerzego Urbana. Najwyższy czas skończyć z pozorowaniem działań. Jeśli nie potraficie prowadzić schroniska to je lepiej zamknijcie. I dla przypomnienia - jesteśmy już w Unii Europejskiej i w traktowaniu zwierząt należy dążyć do standardów europejskich a nie białoruskich.

aka

nie czytałam ostatniego Tygodnika Suwalskiego, więc nie wiem, w jaki sposób Pan Renkiewicz się wypowiada na temat schroniska. Ale jeżeli na szali stawia się schronisko i mieszkania socjalne, to coś nie tak.Miasto powinno wywiazywac się ze swoich obowiązków wobec mieszkańców w postaci m. innymi mieszkań sicjalnych, ale równocześnie nie powinno zapominać o naszych braciach mniejszych. Schronisko dla psów i kotów jest tak samo ważne jak mieszkania socjalne. Odrzucanie tego tematu przez nasze władze miasta jest czymś haniebnym. Dla nich przede wszystkim, ale i dla nas mieszkańców. Wybralismy te władze i od nich oczekujemy działania. W sprawie schroniska też. A może wzorem obrońców Rospudy tym tematem należy zainteresować organizacje zielonych itp. Może na tym forum wypowie się w tym temacie przedstawiciel władz miasta, chociażby jego rzecznik.
d.zlotnik

Klezmerka

No właśnie, aka podsunęła dobry pomysł... Może wypowie się tu jakiś przedstawiciel władz? Jestem ciekawa, co tym razem wymyślą... :@

marta

czesc wszystkim. nie bede juz sie powtarzala, ze Klezmerka ma racje, bo ma. niedawno zadzwonilam do ewy i umowilam sie z nia na adopcje psiaka. pelna kulturka, Ewa sie ze mna umowila danego dnia i se pomyslalam \"kurde, bylam tu 2 lata temu i nie chcieli mi psow nawet pokazac a tu prosze...\". ale co z tego, ze tylko ewa jest taka mila. weszlysmy na teren Pgk, przyszedl Pan, otworzyl nam drzwi i se ogladamy psiaki. widok straszny :( o budach to ja nie wspomne, bo jest tak jak pisala Klezmerka. psiaki wychudzone, ze bieda z nedza normalnie. wystraszone biedactwa. powiedzialysmy ktorego psa chcemy a facet mi wyjezdza z tekstem ze ten pies to jest w schronisku bo kogos ugzryzl. chcial mnie zniechecic czy co? suczka pinczerek i niby wampir. ale mowie bierzemy. a teraz? niunia to aniołek, przytulaszczka nie z tej ziemi. widac ze jest niemilosiernie wdzieczna ze ja sie z tamtego piekla zabralo.takze, aby sie przekonac jak tam jest, trzeba tam pojsc i zobaczyc. te psy wspinajace sie po siatce, wychudzone, blagajace o pomoc. Klezmerka, przeslij m i te zdjecia, chce zobaczyc czy cos sie zmienilo do dzisiaj. pozdrawiam Was dziewczyny, badzcie silne.

Klezmerka

Wyjeżdżam na tydzień, więc jeśli będziecie mieć jakieś pytania lub wątpliwości co do schroniska, to już nie do mnie (przynajmniej przez najbliższy tydzień...). Jeśli chodzi o wolontariat lub adopcję zwierzaka, to podałam już nr Ewy, możecie śmiało dzwonić.
PS: Marta, tak jak widziałaś na zdjęciach, które Ci wysłałam, w schronisku nic się nie zmieniło, a jeżeli cokolwiek, to na pewno nie na lepsze... :( Ucałuj swoją psinę i ciesz się z tego, że chociaż Ją stamtąd wyrwałaś...

Pozdrawiam

Paulina Huszcza, wolontariuszka

Historia z udziałem pracownika schroniska, a było to tak-10.07.2007 wraz z Ewą Filipkowską i pracownikiem  pgk  (czyli jednocześnie pracownikiem schroniska), pojechaliśmy do przytuliska do Zelgoszczy zawieźć 13 psów, które zostaną tam odpchlone, odrobaczone, wysterylizowane, wykastrowane, uczone chodzenia na smyczy, krotko mówiąc doprowadzane do porządku. Następnie psiaki pojada do adopcji do Niemiec. W  drodze powrotnej pracownik schroniska najpierw o mały włos nie przejechał
psa, później kota. Gdyby nie fakt ze pies w ostatnim momencie skręcił w prawa, a nie w lewą stronę, zginąłby pod naszymi kołami... Kiedy prosiłyśmy kierowcę, żeby zahamował, bo rozjedzie zwierze,  zrobił się bardzo nieuprzejmy  i powiedział ze się spieszy. Nie prosiłyśmy o wiele, chciałyśmy, żeby po prostu zwolnił, bo na drodze jest pies, kot. On stwierdził, ze go to nie obchodzi, że nie będzie zwalniał, bo chce być jak najwcześniej w domu, a  przecież chodziło o kilka sekund. Teraz warto postawić sobie pytanie, jak człowiek mający takie podejście do zwierząt, może się nimi dobrze opiekować na co dzień. Nie ma co się dziwić, ze psy, które normalnie na widok człowieka stoją przy boksach i czekają na pieszczoty, na pracownika schroniska reagują panika. Kiedy ten pan wchodzi do boksu, wszystkie psy z podkulonym ogonem i ogromnym strachem w oczach,  uciekają do bud, czasem 4 psy do jednej budy. Smutne, ale niestety prawdziwe... Aż strach pomyśleć, jak traktowane są psy w schronisku, kiedy nie ma świadków.

gozzer

Hmm \"Pracownicy schroniska\" - to bezduszne niemające czasu i chęci gbury którym zawsze się gdzieś spieszy przeważnie do domu. A poza tym zgadzam się co do stanu naszego schroniska tam jest okropnie. Mój brat i jego żona uratowali z tamtąd Suczkę która wabiła się Flora teraz Dama którą ja się aktualnie opiekuje (Ciąża). Przydało by się coś z tym zrobić może trzeba by było wystąpić w urzędzie miasta albo u innych organizacji pomocy dla zwierząt pokazać im jakie warunki panują u nas w schronisku i poprosić o znalezienie nowego miejsca na schronisko wybudować większe z wybiegiem i przynajmniej żeby w kojcu znajdowały się 2-3 psy a nie jak jest teraz. Pozdrawiam
Ramzes

marta

musze to szybko sprostowac. to nie ja wzielam Niunie ze schronu a tylko pomoglam adoptowac ja mojej kolezance. ale czuje troszke, ze ja uratowalam. Niunia byla strasznie chudziutka, kregoslup i zeberka na wierzchu. zreszta przesylalam wczesniej Ewie zdjecia dwoch bokserek, ktore ze schronu wziela ta sama kolezanka, masakra. dorosla bokserka wazyla 6 kg!!! i po prostu czekala tam na smierc :( ja doskonale wiem ze trzeba Wam dziewczyny pomoc, zawsze chcialam to robic, ale obecnie nie moge bo mam male dziecko wiec nie dysponuje wolnym czasem. chcialabym tez adoptowac psa ale mam juz dwa wiec bez szans.

vanillacat

Moze przydałby sie ktos kompetentny by nadzorowac schronisko.
Chodz nierownymi drogami, latwiej wytlumaczysz swoje potkniecia.

tajna

napisze do wyborczej, żeby w końcu się wzięli za to schronisko
kulturalne suwałki

Ewa Filipkowska


Jezeli chodzi o fakty - tak na poczatek dla niezorientowanych.
Oficjalne dane z Urzedu Miasta dotyczace roku 2006.

Liczba psow przyjetych do schroniska - - -217
Liczba psow USPIONYCH - - - - - - - - - - - 118  !!!!!!
--- To sie nazywa \"opieka\", w tym rowniez opieka weterynaryjna w suwalskim schronisku..
Jak w ogole mozna mowic o opiece skoro psy z powodu braku miejsca w kojcach zwyczajnie byly ZABIJANE...

Ktos \"bystry\" wymyslil nazwe \"uspienie\"
Uspic to ja moge wieczorem dziecko do snu.
Nastepstwem uspienia jest sen a nie SMIERC!..
Jesli dam mojemu mezowi zastrzyk, ktory go usmierci - czy bedzie to oznaczalo, ze go \"uspilam\" czy \"zabilam\"?
Ktos bardzo sprytnie wymyslil te nazwe, aby zbagatelizowac te zbrodnie.

Tak wiec w ubieglym roku WETERYNARZE \"opiekujacy sie\" psami ze schroniska - nie uspili - - ale - -
- - - - - - - - - - - - -  ZABILI - - - -  118 PSOW!

Czy to jest ten
\"PROGRAM KOMPLEKSOWEGO ROZWIAZYWANIA PROBLEMU BEZDOMNYCH PSOW NA TERENIE MIASTA \" na ktory to w pismie dotyczacym sytuacji w suwalskim schronisku powoluje sie Zastepca Prezydenta Miasta Pan Czeslaw Renkiewicz?
Jezeli zas chodzi o Pana Krzyzewskiego to w artykule Gazety Wspolczesnej z dnia 18.06.2007 r. \"Uragaja tez ludziom\" stwierdzil, ze \"z tego co sie orientuje, schronisko dziala prawidlowo\". To widac, ze sie \"niezle\" orientuje...

----Te liczby sa faktem - pozostawiam je do Waszej oceny...----

Szybka odpowiedź

W szybkiej odpowiedzi możesz użyć kodów BBC i uśmieszków tak jak przy normalnej odpowiedzi.

Uwaga: W tym wątku nie pisano od 120 dni.
Jeżeli nie masz pewności, że chcesz tu odpowiedzieć, rozważ rozpoczęcie nowego wątku.

Nazwa:
Email:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć

SMF spam blocked by CleanTalk